Co dwie głowy to nie jedna. W rodzeństwie siła.

 

rodzenstwo_blog

Kiedy 5 miesięcy pojawił się w naszym świecie drugi syn, świat Maksa zdecydowanie się zmienił. Od tej pory nie jest już JEDYNAKIEM. A to zmienia bardzo wiele, na całe długie życie. Zawsze będzie ten ktoś drugi, do kogo można się odezwać, zwrócić z prośbą, pobawić, wyjść, pogadać.. słowem BYĆ.

3 dni po narodzinach wróciliśmy z domu z nowym członkiem rodziny – zawiniętym, opatulonym po szyję braciszkiem. Teraz czas na tą magiczną chwilę, kiedy starszy brat pozna swoje rodzeństwo. Maks był bardzo ciekawy jak wygląda noworodek, choć pewnie wyobrażał sobie że będzie się z nim od razu bawił. Maks dostał od braciszka prezent. Taki choćby drobiazg dobrze wpływa na przyszłą relację z rodzeństwem, wprowadza ją na dobre tory.

Oczywiście mały Gabryś dużo spał, na zmianę z jedzeniem i przewijaniem. Szybko stał się mało „atrakcyjny” dla ponad 3 latka. „Jak to, ten mały becik prawie nic nie umie robić a wszyscy nad nim siedzą, to ja im pokażę!”. Było faktycznie tak, że Maks nie okazywał bezpośrednio zazdrości, on cały czas powtarzał, że kocha braciszka, że tyyyyyle się naczekał i w końcu jest, śpiewa mu kołysanki i inne piosenki z przedszkola, próbuje zmianiać pieluszkę, bo on umie sam. Cieszyłam się więc, że nie wytworzyła się ta nić zazdrości.

Jednak starszy brat chciał być w centrum uwagi więc robił wszystko, żeby akurat się nim zająć w tej chwili. Albo coś zbroił, albo hałasował, gdy chciałam uśpić Gabrysia. Nic dziwnego, wcześniej miał 100% naszej uwagi, teraz musi przyzwyczaić się, że choć mimo moich starań czasem musi poczekać na swoją kolej.

Jak to powiedzieć dziecku, aby nie poczuł że jest na drugim miejscu? Przede wszystkim staram się nie mówić mu słowa „Nie” lub „Nie mogę”. Tłumaczymy mu, że braciszek jest jeszcze mały, bezbronny, trzeba się nim zajmować, i że z czasem będzie coraz więcej umiał sam. Kiedy Maks chce się bawić gdy akurat karmię Gabrysia, mówię mu, że przyjdę, jak skończę.

  • Inaczej brzmi, a dziecko nie czuje się odtrącone, musi tylko poczekać.
  • Między rodzeństwem nie tworzy się negatywna relacja.

Ze swojej perspektywy mogę dorzucić też liczne momenty, kiedy upominałam Maksa, aby bawił się cichutko. Owszem, dzieci muszą znać granice, a już taki 3 latek powinien wiedzieć co wolno a czego nie. Jednak w kwestii hałasu u dzieci, to przejaw ich wyrażania uczuć i emocji. Nie możemy zupełnie ich stłamsić. Mówię do niego „Staraj się być troszkę ciszej kiedy śpi Gabryś”. Zupełnie podobna sytuacja pojawia się, kiedy zajmujemy się ty młodszym, np. przewijamy lub kąpiemy a starszak chce pomagać w tych czynnościach. Nie odtrącajmy, mówiąc że jest za mały, że może zrobić mu krzywdę. Zwróćmy uwagę, że przecież wcześniej tłumaczyliśmy, że jest tym starszym, że ma się nim opiekować, cóż więc byłaby to za hipokryzja. Co ważniejsze umniejszamy jego rolę, powodując zazdrość, złość i złe emocje. Wybierzmy więc jakąś czynność, którą zawsze może wykonywać starsze dziecko, np. sypnąć puder, podać ręcznik czy ubranko. Niby nic, a zobaczyć dumę w oczach starszaka – bezcenne.

Maks wie, że jest starszym bratem. My jako rodzice natomiast musimy uświadomić sobie, że choć jest starszym bratem, to nadal jest małym dzieckiem, które również potrzebuje ustabilizować swoje emocje odnośnie nowej sytuacji w domu, a my musimy mu w tym pomóc. Dzieci wiele rzeczy nam nie powiedzą, ale możemy odczytać z ich zachowania. Wiele sytuacji z kilku pierwszych lat życia dziecka procentuje na przyszłość. Widzieliście kampanię społeczną opublikowaną przez Rodzice Przyszłości? -> KAMPANIA

„Fundacja Rodzice Przyszłości prowadzi kampanię społeczną, która zwraca uwagę na zjawisko przemocy emocjonalnej wobec dzieci. Do szóstego roku życia dzieci bezkrytycznie przyjmują świat przedstawiony przez rodziców i wychowawców. Chcemy uświadomić rodzicom oraz wszystkim tym, którzy zawodowo lub po przyjacielsku zajmują się dziećmi, jak wielkie znaczenie ma sposób porozumiewania się z dzieckiem, przekazywania mu informacji, poleceń i opisywanie świata.”

Trafna kampania, rozszerzające pojęcie (i znaczenie w późniejszym życiu) komunikacji pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Po obejrzeniu tego filmiku każdy rodzic zastanowi się nad swoją relacją z pociechą. Bo nie wierzę że nigdy ale to nigdy nie zdarzyło się wam odmówić np. zabawy z dzieckiem, bo coś było ważniejszego, a może nie pochwaliliśmy dziecka w momencie gdy na to oczekiwało? Warto się nad tym zastanowić, aby ślepo nie popełniać błędów, których czasami naprawić się już nie da.

Gdy pojawia się rodzeństwo warto kupić specjalnie przygotowane książeczki dla starszaka (1-4l), w których w zrozumiały dla dziecka sposób opisywana jest zmiana sytuacji w domu po narodzinach młodszego rodzeństwa. Ciekawą pozycją jest choćby „Basia i jej nowy braciszek” Zofii Staneckiej lub seria o dziewczynce Lenie Fanny Jole. Do kupienia np. w www.fabrykawafelkow.pl
W ten sposób przygotowujemy starszaka na zupełnie nową sytuację, ułatwiając również i sobie przetrwać te pierwsze miesiące zmian.

Ostatnio w drodze z przedszkola Maks zaczął rozmowę o rodzinie. „Tato, a ja mam rodzinę” pełen dumy zaczął Maks. No tak masz rodzinę: mama, tata, braciszek i Ty.. a po chwili „Ale niektóre dzieci nie mają rodziny..”
Ta rozmowa pokazuje, że dzieci myślą czasem bardziej emocjonalnie, niż sądzą dorośli. Natomiast posiadanie rodzeństwa mocno buduje tożsamość, pewność siebie, daje wiele korzyści dzieciom, są silniejsi psychicznie, nabywają lepsze umiejętności społeczne i komunikacyjne. Kochające się rodzeństwo to skarb rodziców. W rodzeństwie siła!


10a

rodzenstwo_blog

3a

 

 

2 thoughts on “Co dwie głowy to nie jedna. W rodzeństwie siła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *